Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wpis z dedykacją. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wpis z dedykacją. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 grudnia 2015

Z polecenia

Przy kasie księgarni ekspedientka proponuje skorzystanie z oferty specjalnej, "super cena na najlepszą książkę pewnej autorki". Dziękuję, już ją mam - odpowiadam. I co, dobra? pyta ekspedientka... cóż nie każda książka opatrzona napisem "polecam", na owo polecenie zasługuje. Ja polecam tylko książki których jestem pewna, za to tytuły te krążą wśród moich znajomych tak często, że trudno im zrobić jedno wspólne zdjęcie, a ich okładki nie są już w najlepszym stanie. Polecam jednak dalej, może którąś sprawicie jeszcze komuś pod choinkę? A może sami je tam znajdziecie. W każdym razie, życzę pięknych rodzinnych świąt, a pod choinką i w nadchodzącym roku, samych tytułów godnych polecenia. Najlepszego ;)

poniedziałek, 30 lipca 2012

Po prostu




Są takie dni, na które się wyczekuje. Dni, kiedy zaznaczona na czerwono w kalendarzu data oznacza nie ostateczny termin złożenia projektu, czy innego raportu w pracy, a świętowanie z najbliższą osobą. Tak, po prostu. Nawet jeżeli fakt, że idziemy przez życie razem, ramię w ramię trzymając za ręce, celebrujemy każdego dnia. Rocznica ma swoje prawa. Dziękuję, nie tylko za ten dzień...dziękuję po prostu, za każdy dzień.

sobota, 24 grudnia 2011

Wesołych Świąt :)
















Wszystko gotowe. Wysprzątane, umyte, odkurzone i poukładane. Świąteczne kartki przygotowane i dostarczone do adresatów. Prezenty fotograficzne, książkowe i wszelkiej innej maści zapakowane i podpisane. Na parapecie tuż obok lampionu - domku, przycupnął konik na biegunach. Na biblioteczce pojawił się stroik ze złotą jemiołą i ozdobami. W oknie brokatowy renifer, spotyka bombki z postarzanego srebra dumnie wiszące na wstążkach. Na choince błyszczy czerwony pociąg, aniołki i cukierki, a dotrzymują im towarzystwa, słomiane gwiazdki. W domu pachnie tradycyjnymi potrawami, które można skosztować tylko w te wyjątkowe dni. Jest pięknie, czego i Tobie Drogi/a Czytelniku/niczko życzę :) Wesołych Świąt :)))

piątek, 11 listopada 2011

Sklepik za rogiem







Mijam go w drodze do pracy i zawsze przystaję aby przyjrzeć się wystawie. Czego tam nie ma... koniki na biegunach, świeczniki, lustra, figurki, lale przyodziane w stroje w stylu retro, do tego lampiony, wazony i dzwoneczki. Zawsze jest coś nowego. A to dopiero początek...

Bo w środku jest prawdziwy wnętrzarski skarbiec, pełen cudowności na miarę jaskini z baśni o Ali Babie i 40 rozbójnikach. W drewnianych kredensach, na półkach i stołach, same wspaniałości. Świeczniki w kształcie domów, zupełnie jak ze skandynawskich blogów, drewniane litery, wieszaczki z gałązkami lawendy, patery ze szklanym ptaszkiem na szczycie, szydełkowe obrusy, pachnące świece, delikatne lampy i przepiękne ramki.

Jak już tu trafisz, z pewnością nie wyjdziesz z pustymi rękami. Twój skarb zostanie starannie zapakowany przez jedną z właścicielek sklepu, w organzę i przewiązany wstążką. Gwarantuję, że wrócisz tu nie jeden raz... Ja wracam.

Z pozdrowieniami dla Pań z mojego ulubionego sklepu.

Biały Regał

P.S. Internetowe progi sklepu pod adresem

czwartek, 2 czerwca 2011

Mam niezwykłą koleżankę

Moja koleżanka kocha książki. Ma niezwykłą bibliotekę. Całe serie. Książki obyczajowe, psychologiczne i branżowe. Wszystkie są idealne. Tylko takie mogą trafić do jej niezwykłej kolekcji. Nie ma w niej miejsca na porysowane okładki, zagięte rogi, czy brudne kartki. Ania przed zakupem starannie ogląda każdą książkę, delikatnie ją dotyka i wącha wnętrze . Nie przepada za sprzedażą wysyłkową i internetowymi księgarniami. Musi być pewna, że to książka dla niej.

Moja koleżanka jest inteligentna i ma fantastyczne poczucie humoru. Niczym malarz kolory, ona dobiera do sytuacji stosowne żarty. Czasem subtelny żarcik, delikatna aluzja, innym razem cudownie uszczypliwy komentarz, cięta riposta lub mistrzowska puenta.

Moja koleżanka ma plany i marzenia. Jedne większe jak dalekie podróże, inne mniejsze jak poznanie stolicy Górnego Śląska. Ale największe to życzenie aby "wszystko się dobrze skończyło".

Moja koleżanka jest odważna i tak dzielnie stawia czoła chorobie. Mimo niej ma iskierki w oczach i pięknie się uśmiecha.

....

Po długiej chorobie moja koleżanka Ania odeszła, ale ja nie potrafię o niej myśleć w czasie przeszłym.

Wpis ten dedykuję mojej niezwykłej koleżance Ani. Prawniczce, dziennikarce i jednej z najserdeczniejszych osób jakie miałam okazję poznać.