czwartek, 6 grudnia 2012

Czy ktoś ma wątpliwości?...



Wieczór przed Mikołajkami spędzamy w towarzystwie mąki, jajek, cynamonu i jeszcze kilku innych produktów, które mają się przemienić w okolicznościowe słodycze. Różne nadzienia, kilka serii - prawdziwa muffinowa manufaktura. W końcu, rano muszą być gotowe. Tak samo jak torba z prezentami. Jest w niej herbaciany kubek dla Taty, wielki pluszowy brokuł dla malej dziewczynki i książka o przygotowywaniu ozdób choinkowych. Drobiazgi, które dziś wywołały na twarzach bliskich osób, wielkie uśmiechy. Czy ktoś ma wątpliwości, że święty Mikołaj naprawdę istnieje? ... Udanych Mikołajek :)

niedziela, 2 grudnia 2012

Reorganizacja



Z nowa pracą i nowymi studiami przyszedł nowy rytm dnia i tygodnia. Inna organizacja czasu. I zadowolenie, że jest realna szansa, że osobisty bilans roku będzie jednak pozytywny.

piątek, 5 października 2012

Jest dobrze, czyli dzień miłych wiadomości.

Najpierw odwiedziny pana listonosza z paczką od Agaty pod pachą. Potem telefon: "Witamy w zespole. Może pani zacząć pracę od poniedziałku?". Po raz pierwszy od dawna spokojnie przespałam noc. Jest dobrze :)

niedziela, 2 września 2012

Zaczynam wierzyć...










Kolejna świeczka na torcie. Do tego miłe spotkania, nieoczekiwane nagrody i w sumie cały tydzień obsypywania prezentami. Do tego kartki, telefony i inne okazy sympatii i wsparcia. Onieśmielająca radość z trzymanych kciuków. Z większą wiarą szukam nowego zajęcia. Zbyt wiele bliskich mi osób wierzy w pozytywną stronę zmian, abym ja nie wierzyła. Nieśmiało zaczynam zatem wierzyć...

piątek, 24 sierpnia 2012

Mówią, że zmiany są dobre

Podobno zmiany są dobre, myślę sobie sprzątając już nie moje pracownicze biurko. Dotychczas starannie uporządkowane notatki i dokumenty, produkowane i zbierane od kilku lat, teraz nagle jako niepotrzebne trafiają do niszczarki. Muszę podsumować, dopiąć i rozliczyć. Schować swoje projekty do archiwum. Zamknąć to co wcześniej i sprzątnąć z biura ślady swojej obecności. Zostawić dla nowej osoby neutralną przestrzeń biurka, puste szuflady i tablicę korkową. Wychodzę z kartonem. Zabieram swój kubek, kalendarz i bagaż wspomnień... Nie wiem, czy tym razem zmiany są dobre... wiem, że tym razem są one nieuniknione.

środa, 8 sierpnia 2012

Oh, my book..


Co cieszy bardziej niż nowa książka w okazyjnej cenie?... oczywiście, całe pudło nowych książek w okazyjnej cenie :)

poniedziałek, 30 lipca 2012

Po prostu




Są takie dni, na które się wyczekuje. Dni, kiedy zaznaczona na czerwono w kalendarzu data oznacza nie ostateczny termin złożenia projektu, czy innego raportu w pracy, a świętowanie z najbliższą osobą. Tak, po prostu. Nawet jeżeli fakt, że idziemy przez życie razem, ramię w ramię trzymając za ręce, celebrujemy każdego dnia. Rocznica ma swoje prawa. Dziękuję, nie tylko za ten dzień...dziękuję po prostu, za każdy dzień.